Ostatni wiking, The Last Showgirl i Bez wyjścia to historie o granicznych doświadczeniach podane z dystansem, często komediowo — o tym, co dzieje się, gdy znany porządek zaczyna się kruszyć. Pęknięcia pojawiają się w relacjach, tożsamościach i decyzjach, odsłaniając napięcia, które wcześniej pozostawały ukryte. Czasem są nagłe i gwałtowne, innym razem rozciągnięte w czasie, niemal niezauważalne — ale zawsze prowadzą do zmiany, której nie da się cofnąć.
Zapraszamy do wspólnych, letnich wieczorów na świdnickim rynku przy kinie pod chmurką!
Wstęp wolny!
Po czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred, który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.
Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.
Ostatni wiking to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać. Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe.
Gwiazda Pameli Anderson rozbłyska na nowo! Ikona lat 90. w The Last Showgirl powraca na ekrany rolą życia – i to taką, w której pobrzmiewają echa jej własnej biografii.
Shelley (Anderson) występuje w rewii w Las Vegas. Praca jest jej ogromną pasją i sposobem na realizację siebie, dla niej przed laty poświęciła rodzinę. Dziś dowiaduje się, że spektakl, któremu oddała wszystko, schodzi z afisza. Ale choć 57-letnia tancerka słyszy zewsząd, że jej czas już minął, nie zamierza zejść ze sceny. W mieście, które wabi jak fatamorgana, by brutalnie obudzić ze snu, kobieta walczy o swoje marzenia i odzyskanie relacji z córką. Dojrzała tancerka bez klasycznego wykształcenia i matka, która nigdy nie była idealna – Shelly to pełnokrwista bohaterka, której życie nie oszczędza, ale która udowadnia, że koniec może być nowym początkiem. Hołdem dla Anderson i jej historii jest napisana na potrzeby filmu, nominowana do Złotego Globu piosenka Miley Cyrus „Beautiful That Way”.
Kiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater Bez wyjścia – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy Oldboya, Służącej i Podejrzanej – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.
Man-su (gwiazda Squid Game, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.
Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. Bez wyjścia, podobnie jak kultowy Parasite, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?